WIATER W OCZY

… czyli satyra według niepokornego Tomasza Wiatera, wystawa w stołecznym Muzeum Karykatury (ul. Kozia 11). Można ja oglądać do 1 września.

Ostatni moment, aby wybrać się na wystawę dla dorosłych i … z poczuciem humoru. Wiater „nie oszczędza młodych i starych, biednych i bogatych, wierzących i ateistów, o politykach i ateistach nie wspominając. … Artysta mocnymi „podmuchami” rozedrganej kreski …kładzie na łopatki. … Przyprawia nas o bóle pękającego ze śmiechu brzucha i – jak prawdziwy Wicher – o skoki ciśnienia”. To najlepsza recenzja i zachęta do obejrzenia (koniecznie) tej wystawy, pióra Elżbiety Laskowskiej, dyrektor muzeum.

Dla naczelnego tygodnika „Nie” Wiater jest poprzez swoje rysunki jego „czołowym felietonistą”. Rzadka to umiejętność. Docenia ją kolega z branży – Henryk Sawka: „Gdyby pojawiła się polska wersja francuskiego CHARLIE HEBDO, jeden rysownik nie musiałby starać się o przyjęcie, gdyż to do niego skierowano by pierwsze kroki. … Byłby to oczywiście Tomasz Wiater”.

Na wystawie pokazano ponad 200 rysunków i oryginalnych form rzeźbiarskich – a wszystko o władzy, polityce i religii. Autor posługuje się mocną kreską i jest to pokaz mocnej satyry.

Wiater na finisażu swojej wystawy

31 sierpnia (sobota) o godz. 12.00 w Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego przy ul. Koziej 11 odbędzie się spotkanie z Tomaszem Wiaterem w ramach finisażu wystawy „Wiater w oczy”. Wystawa zawiera około 300 obiektów wybranych ze zbiorów muzeum oraz z prywatnej kolekcji artysty – oryginalne rysunki, którym towarzyszą formy rzeźbiarskie wykonane specjalnie na potrzeby ekspozycji.