Krytycy teatralni przyznali nagrodę za „najprawdziwszy teatr telewizji”

 

To Nagroda im. Stefana Treugutta, który był znawcą i propagatorem teatru telewizji, wyjątkowej twórczości uznawanej za polską specjalność. Nagroda im. Stefana Treugutta jest przyznawana od roku 2001 przez polską sekcję Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych (AICT/IATC). Laureatem za rok 2016 został reżyser Wawrzyniec Kostrzewski.

Otrzymał ją za przeniesienie na ekran telewizyjny współczesnego dramatu „Walizka”.

Sztukę Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk wyreżyserował w Teatrze Telewizji w ramach projektu TEATROTEKA.

Laudację wygłosił podczas uroczystości wręczenia nagrody członek kapituły, Grzegorz Mrówczyński. To on właśnie określił nagrodzony spektakl „najprawdziwszym teatrem telewizji”.

Inspiracją do napisania „Walizki” było prawdziwe wydarzenie. W Muzeum Shoah w Paryżu pewien człowiek pochodzenia żydowskiego, wychowujący się po wojnie w rodzinie francuskiej i noszący jej nazwisko – odkrył podczas zwiedzania muzeum walizkę swego ojca, który zginął w Auschwitz. Odtąd jego życie zaczyna się zmieniać. Człowiek ten uświadamia sobie swój zapomniany rodowód, odzyskuje pamięć i nazwisko – Pantofelnik.. „Walizka”, zdaniem samej autorki „jest o wierze w uzdrawiającą moc prawdy”. Niesie też przesłanie, by nie prowadzić nieustannego rozrachunku z przeszłością, lecz by próbować żyć z nią. Sztuka – o czym mówił autor laudacji – została doceniona. Otrzymała wiele nagród i przetłumaczona została na niemiecki, francuski, angielski i rosyjski. Miała też swoją prapremierę w Teatrze Polskim w Poznaniu. Wystawiono ją także w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Na Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej Dwa Teatry – Sopot 2015 „Walizka” zdobyła Grand Prix jako spektakl. Grand Prix otrzymał także indywidualnie reżyser.

Jednak Kapituła Nagrody im. Stefana Treugutta – po obejrzeniu dwunastu wybranych spektakli Teatru Telewizji, w tym także z projektu TEATROTEKA – doszła do przekonania, że dzieło Wawrzyńca Kostrzewskiego jest pod wieloma względami wyjątkowe. Dlaczego? Oddajmy jeszcze raz głos Grzegorzowi Mrówczyńskiemu. „Reżyser niezwykle sugestywnie snuje bardzo bardzo prostą w istocie opowieść. (…) Narracja z pozoru błaha i dziecinna przekształca się w prawdziwy dramat odkrywania siebie samego, i to w sporze z sobą samym. Narracja w rękach reżysera dzięki bogactwu zastosowanych środków – staje się sztuką. Z początku wszystko to rozgrywa się w zupełnej ciszy. Ludzie i sprzęty wydobywane są z ciemności niespokojnym, kontrapunktowym światłem. (…) Spektakl dzięki mistrzowskiej narracji nabiera znaczeń i dynamiki. Bohater staje u podnóża piramidy ze schodów, dźwigającej ogromną ilość butów i walizek. Z tą najważniejszą na szczycie, czekającą na adopcję”.

Wawrzyniec Kostrzewski zaprosił do współpracy równie kreatywnych realizatorów. Trudną i bardzo precyzyjną pracę wykonał operator Witold Płóciennik. Umiał zajrzeć postaciom w oczy. Niewątpliwą siłą spektaklu „Walizka” są aktorzy. „Reżyser zaufał mistrzom, ale też umiał ich zainspirować. Rezultat był taki, że każda z postaci scenicznych wnosiła niezmiernie ciężki bagaż życiowych doświadczeń, bagaż własnej prawdy, w której zaklęta została osobowość aktorska. Celnie dobrane środki wyrazu, jakże różne – prowadziły do rzadko oglądanych kreacji artystycznych” – mówił Grzegorz Mrówczyński. Role Adama Ferencego (Fransua Żako), Krzysztofa Globisza (Narrator) i Haliny Łabonarskiej (Przewodniczka) pozostają przed oczami długo po zakończeniu spektaklu. Pięknie zagrane zostały również postaci drugoplanowe: Marty Król (Jaquline) i Łukasza Lewandowskiego (Poeta).

Członkowie Kapituły uznali, że jeszcze jedna ważna strona widowiska wyróżnia „Walizkę” spośród wielu innych spektakli Teatru Telewizji – to język symboliczny; język obrazu, język wyrafinowanej gry aktorskiej, język metafory. „Otóż, takim właśnie językiem udało się Wawrzyńcowi Kostrzewskiemu przemówić. I tak otrzymaliśmy najprawdziwszy Teatr Telewizji. Ta konstatacja wydaje się szczególnie ważna w „chudych” dla tej dziedziny sztuki czasach. Formuła Teatru Telewizji niebezpiecznie dla niego samego, często zupełnie przypadkowo, powiększyła się o różne inne formy widowisk. Tymczasem reżyser Wawrzyniec Kostrzewski stworzył przedstawienie w studio telewizyjnym. „Walizka” Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk – to Teatr Telewizji z prawdziwego zdarzenia i to na ważny współczesny i uniwersalny temat, zrobiony w sposób naprawdę mistrzowski”.

Prowadzący uroczystość przewodniczący Kapituły, prezes Klubu Krytyków Teatralnych, Tomasz Miłkowski przypomniał pokrótce dzieje Nagrody im. Stefana Treugutta, której przyznawanie po przerwie spowodowanej spadkiem oryginalnej produkcji spektakli telewizyjnych, zostało wznowione w roku ubiegłym. Laureatem poprzedniej edycji Nagrody został Krzysztof Stroiński.

Wawrzyniec Kostrzewski jest absolwentem Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Reżyserskiego Akademii Teatralnej im. Al. Zelwerowicza w Warszawie.

Laureat otrzymał dyplom autorstwa artysty grafika Janusza Golika. Po podziękowaniach przedstawił swoje spojrzenie na przyszłość teatru telewizji.

W rozmowie wziął udział Maciej Wojtyszko, kreśląc założenia projektu TEATROTEKA realizowanego w Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie. i nadzieje związane z jego dotychczasowym plonem. Zostanie on przedstawiony w całości przez WFDiF podczas planowanego TEATROTEKA FEST, czyli przeglądu wszystkich (25!) spektakli wyprodukowanych w ramach projektu, który odbędzie się w od 8 do 12 lutego w Warszawie, w Collegium Nobilium.

Barbara Janiszewska (tekst)

Katarzyna Michalik-Jaworska (foto)