Wielki Festiwal i wielkie brawa

Byliśmy – 12 i 13 listopada – wraz z Krzysztofem Dzikowskim na pierwszym Polskim Festiwalu Sztuki Orzeł 2016.

Wszystko tam było wielkie: sala koncertowa, scena, zaplecze, ale także repertuar wykonawców, grono młodych artystów walczących o nagrody, skład jury oraz zestaw gwiazd uświetniających ten Festiwal. Sprawnie zorganizowany przez Fundację Ludzi Sztuki pod nazwą Mushchelka festiwal odbywał się w Centrum Expo XXI w Warszawie.

Nagrody przyznawane były w czterech kategoriach: Ruch, Obraz, Dźwięk i Słowo. Wspólnie z Krzysztofem Dzikowskim (ZAKR i ZZTK), oraz Marią Szabłowską z Polskiego Radia i Jerzym Petersburskim juniorem, stanowiliśmy grono jurorów w kategorii Dzwięk, czyli po prostu Muzyka. Jurorami w innych kategoriach byli naprawdę mistrzowie: między innymi Andrzej Pągowski i Edward Lutczyn w kategorii Obraz, Jerzy Harasymowicz i profesor Jerzy Bralczyk w kategorii Słowo, Małgorzata Potocka (Sabat), choreograf i tancerz Robert Kochanek w kategorii Ruch.

Przygotowani byliśmy na wykonawstwo raczej przeciętne, jako że panuje powszechnie przyjęta opinia, iż nasza obecna muzyka rozrywkowa przechodzi etap kryzysu, że trudno w niej znaleźć coś ciekawego, nowego, twórczego. Na szczęście, okazało się, że na Festiwalu Sztuki młodzi wykonawcy, w zasadzie debiutanci, jeszcze amatorzy – niektórzy tylko po pierwszych estradowych sukcesach – sprawdzili się doskonale, udowadniając swym talentem, wdziękiem estradowym i repertuarem, że wszelkie narzekania i głosy krytyczne nie mają racji bytu.

W kategorii Muzyka najbardziej podobali się nam dwaj artyści: Filip Moniuszko i Tomasz Dolski. Zwyciężył Filip Moniuszko, młody, 28- letni piosenkarz z Konina, od pewnego czasu mieszkający w Warszawie. Filip ukazał w nowej, twórczej i niezwykle ciekawej wersji, piękny i szlachetny utwór z repertuaru Czesława Niemena, skomponowany do wiersza Adama Asnyka zatytułowany „Jednego serca”. Znając Czesława jestem przekonany, że ta wersja, pełna napięcia, pulsująca wewnętrznym rytmem, bardzo by mu się podobała. Chętnie posłuchałbym innych piosenek w interpretacji Filipa Moniuszki (podobno pochodzi on z „tej’ rodziny), ale do oceny przedstawiono nam tylko jeden utwór.

Drugie miejsce zajął młody, 21-letni skrzypek Tomasz Dolski, muzyk bardzo utalentowany, grający niezwykle dynamicznie i efektownie. To trudna sztuka, granie rocka na skrzypcach, instrumencie przecież brzmiącym delikatnie i dyskretnie. Ale Tomasz wydobył z tego instrumentu siłę i brzmienie ostre, pełne, łącząc rockową ekspresję z klasycyzującym wdziękiem. Nic więc dziwnego, że jest laureatem trzeciej nagrody w telewizyjnym show „Must be the music”. Wcześniej Tomasz ukończył PWSM w Pile w klasach skrzypiec i śpiewu.

Laureatami trzeciego miejsca w tej kategorii zostali członkowie rockowej grupy Nocny Koncert i solistka tego zespołu Katarzyna Grabowska.

W imieniu naszego Związku z przyjemnością wręczyłem ufundowaną przez ZZTK, a stworzoną przez naszego kolegę Tomasza Szmidta, Nagrodę Złotej Nuty. Otrzymał ją za wielość talentów Rafał Baszczyński. Wielość, jest on bowiem aktorem, malarzem i poetą, a z muzyką związany jest pisaniem tekstów do piosenek śpiewanych przez artystkę, która występuje jako Kasia Nova.

Pomiędzy występami konkursowymi swoje recitale przedstawiali artyści prezentujący niemal wszystkie gatunki muzyczne. Najbardziej podobali mi się:

– wspomniana powyżej Kasia Nova wykonująca w wersjach lekko swingujących stare polskie piosenki, jak „Miłość ci wszystko wybaczy”(Wars, Tuwim), czy „Kasztany” (Korepta, Wolińska),

– błyskotliwie grający duet fortepianowy Krzysztof Karpiński i Krzysztof Sadowski, który odkrył dla siebie świetny repertuar w postaci polskich piosenek przedwojennych w swingowych improwizowanych interpretacjach, m. in. „Ach, jak przyjemnie”, „Umówiłem się z nią na 9”, „Już nie zapomnisz mnie” (wszystkie utwory Warsa i Schlechtera),

– porywająco grająca i efektownie wyglądająca skrzypaczka Izabella Żebrowska, grająca silnym i bogatym dźwiękiem wszechstronny repertuar pod hasłem „Siła i emocja muzyki”.

Pod koniec drugiego dnia Festiwalu, gdy ucichły już konkursowe boje, na wielkiej scenie kolejno wystąpili: Michał Milowicz i Janusz Józefowicz z widowiskiem „Polita”. Michał Milowicz podsumował swoje dotychczasowe życie na scenie, trwające równo 25 lat. Śpiewając na tle swojego zespołu muzycznego przypomniał kilka swoich udanych piosenek, których aranżacja coraz bliższa jest mocnego rocka. Na koniec odbyła się projekcja zrealizowanego w technice stereoskopowej spektaklu musicalowego „Polita” o życiu Poli Negri, widowiska efektownego i chwilami zapierającego dech potęgą dźwięku i wizji. Autorką libretta jest Agata Miklaszewska, kompozytorem muzyki jest Janusz Stokłosa, a reżyserem całości Janusz Józefowicz.

Festiwal się skończył, sztuka odniosła kolejny sukces, młodzi twórcy i artyści rozjechali się do swych domów, organizatorzy Festiwalu zaczęli pracować nad jego przyszłorocznym wydaniem, a my mamy nadzieję, że po pierwsze artystyczna młodzież zdobędzie to, do czego dąży, zrealizuje swe marzenia o sukcesie i sławie , a po drugie… młodzi twórcy zostaną członkami naszego związku.

Marek Gaszyński

 

EXPO XXI Warszawa wspiera sztukę i kulturę

Multimedialny Festiwal Sztuki Orzeł 2016 to wyjątkowe wydarzenie promujące rodzimą kulturę i sztukę. W dniach 12-13 listopada br. w EXPO XXI Warszawa po raz pierwszy spotkali się debiutujący twórcy, skupiający swoje działania wokół takich dziedzin, jak dźwięk, obraz, słowo i ruch. W trakcie dwóch dni muzycy i tancerze zaprezentowali swoje talenty na scenie, plastycy swoje obrazy w specjalnie zbudowanej galerii, poeci zachwycali dziełami w salach wydawniczych, zaś filmowcy podczas projekcji filmowych. Pokazy były oceniane przez jury złożone z przedstawicieli kultury i sztuki, które uhonorowało najlepsze projekty w każdej z kategorii i przyznało cztery nagrody specjalne ufundowane przez partnerów wydarzenia – Związek Zawodowy Twórców Kultury i Związek Polskich Artystów i Kompozytorów.
Szczegółowe informacje dotyczące wydarzenia można znaleźć na stronie www.polskifestiwalsztuki.pl