W obronie dubbingu

Związek Zawodowy Twórców Kultury, w trosce o ochronę największego dobra narodowego, jakim jest język polski, wnosi o zapisanie w ustawie o mediach publicznych obowiązku dubbingowania wszystkich filmów przeznaczonych dla dzieci oraz nastolatków.

microphone-541192_1920Co to jest „dubbing”? Według „Praktycznego Słownika Współczesnej Polszczyzny”, to metoda uprzystępniania odbiorcy obcojęzycznych filmów, polegająca na zastępowaniu oryginalnej wersji językowej tekstem tłumaczonym w danym języku i dostosowanym interpretacją aktorską do ruchu ust na ekranie.

Dubbing jest niewątpliwie kosztowny, ale raz zdubbingowany film może być potem wielokrotnie wyświetlany przez różnych emitentów, dzięki czemu zwróci się producentowi z nawiązką.

Dubbing jest kosztowny, ponieważ przy jego realizacji zaangażowanych jest wiele osób. Tym niemniej należy go promować i uwzględniać w programach walki z bezrobociem, coraz większym w środowiskach teatralno-filmowo-telewizyjnych. To właśnie w dubbingu znajdują zatrudnienie tłumacze, redaktorzy, tekściarze, reżyserzy teatralni, radiowi, telewizyjni i filmowi, kierownicy produkcji, kierownicy muzyczni i przede wszystkim rzesze aktorów, dla których dubbing jest często jedynym źródłem utrzymania.

Przeciwnikami dubbingu są zwykle ludzie młodzi, wykształceni, znający języki obce, którzy jeszcze nie mają dzieci. Należy jednak pamiętać, że jedynie niewielki procent Polaków ma studia wyższe, a jeszcze mniej biegle włada choćby jednym językiem obcym.

Socjologowie biją na alarm, że dzieci i młodzież nie czytają książek. W tym kontekście jasno widać, że jedynym kontaktem z poprawną polszczyzną jest dla nieczytających Polaków telewizja. Wielu Polaków, a szczególnie dzieci, tylko w telewizji, czy z filmów powielanych na DVD, ma okazję usłyszeć poprawny język Polski. Dobrze zrealizowany dubbing, z literackim językiem napisanymi dialogami, może spełnić istotną rolę w walce o utrzymanie czystości języka ojczystego. Jest to szalenie ważne zwłaszcza teraz, kiedy prawie wcale nie realizuje się u nas własnych filmów dla dzieci, a komercyjne produkcje dla dorosłych nafaszerowane są wulgaryzmami i gwarą marginesu społecznego.

O edukacyjnej roli dubbingu wiedzą telewizje i dystrybutorzy kinowi Czech, Słowacji, Węgier, Niemiec, Francji czy Grecji. Mimo, że w wielu z tych krajów widownia jest czterokrotnie mniejsza od naszej, to jednak opłaca się tam dubbingować cały repertuar filmowo – telewizyjny. Bo tam liczy się interes społeczny – ochrona i kultywacja języka ojczystego w globalnej wiosce.